Ja o sobie

                                                       ------------------------------------------

   Jak tylko sięgnę pamięcią - zawsze szukałam swojego miejsca w życiu. W dzieciństwie czułam sie dość dziwnie. Jako numerologiczna siódemka ,miałam z jednej strony poczucie kompletnej izolacji od ludzi, z drugiej  strony  było we mnie głębokie odczucie wiecznego bycia.Mimo tego, iż wychowana zostałam w rodzinie, która bardzo racjonalnie  i pragmatycznie podchodziła do życia, ja wciąż miałam wrażenie że przysłowiowe szkiełko i oko jest w stanie objąć tylko mały wycinek rzeczywistości. Pamiętam, jak doznałam pierwszego olśnienia na lekcjach fizyki-kiedy dotarła do mnie informacja, że cały świat zbudowany jest z atomów-czyli wszystko jest jednością- tylko przejawia się w innej formie. W liceum mimo tego, że chodziłam do klasy matematyczno - fizycznej zaczęły bardziej pociągać mnie  przedmioty humanistyczne.Nie przypadkiem wybrałam jako kierunek studiów filozofię.

  Patrząc z perpektywy, studia filozoficzne uczyniły mnie osobą bardziej świadomą i otwartą, a także stały się bazą dalszego rozwoju.Wówczas też po raz pierwszy zetknęłam się z filozofią Pitagorasa - ojca numerologii europejskiej.Pod koniec studiów zafascynował mnie egzystencjalizm.W związku z czym temat mojej pracy magisterskiej dotyczył twórczości francuskiego pisarza i filozofa Alberta Camusa, a brzmiał dość specyficznie "Człowiek w obliczu absurdu w ujęciu Alberta Camusa".

 Wybór tematu nie był przypadkowy,gdyż w tamtym momencie taki odbiór otaczającej rzeczywistości był mi bliski. Już na studiach poznałam też przedsmak tego co zwie się wiedzą tajemną - oczywiście podchodziłam wtedy,jak przystało na studentkę filozofii w wówczas jeszcze komunistycznej Polsce - dość sceptycznie do tego typu wiedzy. Jerdnak jakaś niewidzialna siła ciągneła mnie w tym kierunku.

 Zaczeły wpadac mi w ręce pierwsze książki wydane przez poznańską spółdzielnię wydawniczą Rożdżkaż m in Czesława Klimuszki.Pózniej też  pozycje wydawane przez Leszka Szumana dotyczace życia po śmierci i astrologii.Ziarno zostało zasiane.....

 Jednakże najwiekszy przełom nastąpił, kiedy zetknęłam się z filozofią wschodu - szczególnie z buddyzmem.Właśnie buddyzm  dał mi sensowną i najbardziej wyczerpującą odpowiedz na pytania dotyczące kondycji ludzkiej, jak i funkcjonowania rzeczywistości.Mój podziw dla filozofii buddyzmu trwa w dalszym ciągu.Wynika on w znacznej mierze z tego, iż opis rzeczywistości jaki oferuje buddyzm,zgodny jest z odkryciami fizyki kwantowej.Podoba mi się również jego ogromny szacunek do wszelkich żywych istot, jak i innych wyznań.

 Wiele zawdzięczam także książkomTadeusza Dąbrowskiegio-twórcy teoriii Dezintegracji pozytywnej.Dzięki niemu zaczełam inaczej patrzeć na ludzi.Stałam się  bardziej tolerancyjna i empatyczna.Także ważną  postacią w moich poszukiwaniach prawdy o człowieku był krakowski psychiatra Jerzy Kępiński.

 Po studiach pracowałam krótko w uniwersyteckiej bibliotece, pózniej jako nauczyciel filozofii, w jednym ze szczecińskich liceów.

 Na początku lat 90 zajmowałam się też handlem, jaki i  marketingami sieciowymi.W międzyczasie  próbowałam swoich sił jako dziennikarka. Jednak to wszystko- to nie było to.Czegoś mi brakowało,wciąż szukałam...Czułam niedosyt.Marzyłam, aby moja praca miała głębszy wymiar i związana była z pomaganiem innym.

 Po urodzeniu w 1996 roku drugiego dziecka - postanowiłam coś zmienić w swoim życiu.

  Moje  pragnienie zaowocowało za rok.Wówczas to wybrałam się na kurs numerologii prowadzony przez słynną hiszpańską numerolog Gladys Lobos.

  Wprawdzie na początku lat dziewięćdziesiątych zetknęłam się z innym systemem numerologicznym.Jednak dopiero odkrywając tajniki numerologii na kursie z Lobos poczułam się jak w swoim żywiole.

 Byłam pod wielkim wrażeniem osobowości, wiedzy i umiejętności Gladys. Rok 1997 okazał się przełomowy w moim życiu.Kurs numerologii z Lobos pokazał mi jaką potęgę ma numerologia.Dzięki numerologii bardziej zrozumiałam siebie i innych i co najważniejsze -zmieniłąm swoje życie.

Nabrało ono nowego, lepszego wymiaru.Metoda tzw. Zmiany numerologicznej,okazała się być bardzo skutecznym środkiem za pomocą którego najpierw pomogłam sobie,a potem postanowiłam w ten sposób pomagać innym.

  Od tamtej pory numerologia stała się moja pasją i miłością.

 Przez pierwsze lata wprowadzając do portretów moich klientów tzw.Zmiany konsultowałam się z Gladys Lobos. Od kilkunastu  lat działam samodzielnie.

  Od siedmiu lat,ze względów osobistych mój los zwiazany jest z Belgia, a konkretmie z Brukselą.

 

    Pomimo pewnych obaw,möj wyjazd nie utrudnił kontaktöw z klientami.Od tamtego momentu to głöwnie Internet stał się moim najlepszym sprzymierzeńcem. Tutaj najbardziej  sprawdzoną formą konsultacji, jest prezentacja portretu numerologicznego i całej reszty w formie nagrania.

 Na razie ze względu na niedostateczną znajomość języka francuskiego moimi klientami są głöwnie Polacy. Dzięki temu ,ze pisałam o numerologii w polonijnej belgijskiej gazecie, zdobyłam tutaj nie tylko  klientów, ale i również wspaniałych przyjaciół.  

Choć najczęsciej  zgłaszają się do mnie osoby stojące  na źyciowych rozdroźach, to  od kilku lat  da się zauwaźyć iź  numerologią zainteresowani są  takżę ludze związani z biznesem ,jak i  rozwojem. osobistym.                          

   Cudowne jest to,iż mniej więcej od momentu kiedy przybyłam do Belgii, realizuje röwniež swoje największe marzenie, jakim są podróże. Ogromną frajdę sprawia mi juź samo wybieranie miejsca na nową podröź, oraz bukowanie lotöw.Na razie moje wyjazdy ograniczają się tylko do krajöw europejskich ,ale i tak zastanawiam się ,kiedy zdąźe  zobaczyć wszystkie interesujące mnie miejsca.  

 Kocham tak samo zapach toskańskich winogron ,jak i księźycowy krajobraz Lanzarote. Podröźe są dla mnie okazją do nabrania dystansu ,moźliwością na zatrzymanie się tu i teraz.Uwielbiam poznawać nowych ludzi i niezwykłe miejsca. Nie korzystam z biur podrózy, gdyż w podróżowaniu, podobnie jak w życiu, cenie sobie niezależność i lubię przygodę. Na łonie natury czuję sie najlepiej.

 Podröźuje zazwyczaj z partnerem, czasami z dorosłymi juz dziećmi lub moimi rodzicami, gdyż wszyscy mieszkaja w Polsce. Dzięki podröźom mamy okazję być naprawdę blisko siebie. Zaraziłam takżę  swoją podröźniczą pasją niektörych znajomych i bywa,że oni również  mi towarzyszą.

 Uwielbiam także bawić się w fotografowanie-fotagrafuje najczęsciej  naturę.Zdjęcia z każdej podróży udostępniam zazwyczaj na swoim profilu facebookowym.  

Podröźe dają mi potęźny zastrzyk energii i radość,czym też  staram się dzielić ze swoimi klientami i całym światem.                                                                              

 Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie interesowała się wszelkimi   innymi metodami  mogącymi  pomöc człowiekowi. Fascynuje mnie w dalszym ciągu szeroko pojęty rozwöj duchowy oraz osobisty. Jestem otwarta na wszelkie alternatywne metody leczenia. interesuje sie zdrowym odżywianiem. między  innymi propaguje wsród najbliższego otoczenia post warzywno owocowy Ewy Dąbrowskiej.  

 Cieszę się röwnieź  z tego ,źe było mi dane w ciągu ostatnich kilku lat zapoznać  się z tzw. Germańską Nową Medycynę - dzięki ktörej pozbyłam się lęku przed chorobami.      

Jestem przekonana ,iź kaźdy z nas jest swoim osobistym kreatorem.W zrozumieniu tego pomogł mi cykl książek Vadima Zelanda pt Transerfing rzeczywistości.

                           Naleźy jednak zdać sobie sprawę z faktu ,iź w portrerach numerologicznych  niektörych osöb spotyka się  tak nieharmonijne układy wibracji ,źe prawie graniczy z cudem wyrwanie się ich macek i wykreowanie swojego życia w zamierzonym kierunku. Osoby takie .mimo pracy nad sobą ,czy np długo trwającej psychoterapii wciąź kręcą się  w köłko, jak przysłowiowy pies w oköł własnego ogona.

Dla nich w szczegölmości tzw. zmiana numerologiczna , mogłaby okazać się wielką pomocą.  

 Zapraszam röwnież do kontaktu osoby ,ktöre chciałyby dowiedzieć się czegoś o sobie- poznać swoje moźliwości i ograniczenia.

 

 Jako numerolog radzę takźe w wyborze imon dla nowonarodzonych , jaki i do bierzmowania. Nie zgadzam sie z niektórymi numerologami , którzy uważaja,iż wybrać imiona dziecku możę tylko rodzina i  numerolog nie powinien się do tego mieszać.W  obliczu odkryć Gladys Lobos trzymanie się takich sztywnych zasad ,wydaje się być  absurdem. Kiedy analizuje portrety co niektórych osób - mam  wrażenie iż energie pod wpływem których rodzice wybrali dziecku takie, a nie inne imiona, były wyjatkowo nieprzyjazne.  

 Oczywiście nie ma przypadku w tym ,że ktoś otrzymał określone imiona, a w zwiazku z nimi pojawiły się trudne układy wibracji w jego portrecie numerologicznym. Jest to dowód na to, jak  ciężką  karmę  ma dana osoba.Jednak nie przypadkowo komuś innemu będzie akurat dane  skorzystać z pomocy numerologa.  

 Moźna röwnieź ze mną skonsultować zmianę nazwiska lub podpisu.

 

 Dodatkowo pomagam  w wyborze odpowiedniej nazwy i daty rejestracji dla firmy .

   Nazwa mojej  strony  nie jest przypadkowa, ponieważ coraz wiecej Polaków mieszka poza granicami kraju i również niektórzy z nich potrzebują tego typu pomocy. Jednak  rzecz jasna nie  ograniczam  swoich usług  tylko do Polonii. Każdy kto jest otwarty na niekonwencjonalną pomoc i poczuje, że numerologia jest metotą dla niego - może z niej skorzystać. Serdecznie zapraszam.   

Barbara Opiola                

numerolog

Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

 

 

 

 

Basia-portret-2